Masz psa? Jeśli tak, to prawdopodobnie będziesz żył dłużej od sąsiada, który go nie ma. Naukowcy przekonują, że pies to najlepszy przyjaciel Twojego serca, i to dosłownie.

Nowe badania wykazały, że ludzie, którzy posiadają psy, mogą żyć dłużej i cieszyć się lepszym zdrowiem. 

Jak to możliwe?

Profesorowie Uniwersytetu w Uppsali postanowili sprawdzić czy oraz jak zwierzęta wpływają na  długość naszego życia. Przyjrzeli się danym 3,4 miliona Szwedów w wieku od 40 do 85 lat, którzy doświadczyli zawału serca lub udaru mózgu w latach 2001–2012.

Co odkryli?

Pewnie kochasz swojego zwierzaka, ale od teraz powinieneś kochać go jeszcze bardziej, bo szwedzkie badanie potwierdziło, że dzięki niemu będziesz zdrowszy. 

Nie wiem, czy wiesz, ale choroba sercowo-naczyniowa (CVD) jest główną przyczyną zgonów na świecie. Dla przykładu: w 2016 r. odpowiadała za 45% wszystkich zgonów (> 4 miliony) w Europie. 

Naukowcy są zgodni, że posiadanie psa wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem chorób serca oraz przedwczesnej śmierci właścicieli.

Co może być  zaskakujące, większe szanse na zdrowie mają samotni opiekunowie czworonogów.  Badacze ustalili, że osoby po zawale serca, które żyją samotnie po wypisaniu ze szpitala, mają o 33% mniejsze ryzyko śmierci, jeśli są właścicielami psa.  W przypadku osób mieszkających z partnerem lub dzieckiem ryzyko spada jedynie o 15%.

U pacjentów po udarze ryzyko zgonu  było o 27% niższe u osób z psami i 12% niższe u osób mieszkających z rodziną.

To jeszcze nie wszystko

Jeszcze więcej informacji na temat zależności między naszym zdrowiem a  posiadaniem psa dostarczyła metaanaliza American Heart Association , którą opublikowano w czasopiśmie Circulation: Cardiovascular Quality and Outcome. 

Autorzy przeanalizowali  literaturę oraz 10 różnych badań i odkryli, że w porównaniu z nie-właścicielami, właściciele psów mają:

  • o 24% mniejsze ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny;
  • o 65% mniejsze ryzyko śmierci po zawale serca; i
  • o 31% mniejsze ryzyko zgonu z powodu problemów sercowo-naczyniowych.

Naukowcy odkryli również, że opiekunowie psów, mieli niższe ciśnienie krwi i zdrowszy poziom cholesterolu.  

Jak pewnie się domyślasz,  niższe ryzyko śmierci może wynikać ze wzrostu aktywności fizycznej, częstych spacerów oraz z lepszej kondycji psychicznej. 

Lekarze podkreślają, że do zdrowia szybciej dochodzą pacjenci, którzy nie są narażeni na izolację społeczną. A psiarze są zwykle bardziej otwarci i towarzyscy.

Kontakt i zabawa z czworonogiem obniża poziom kortyzolu zwanego hormonem stresu, a podnosi poziom oksytocyny zwanej hormonem miłości i przywiązania. 

Pod wpływem kontaktu z psem podnosi się też poziom dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za dobre samopoczucie i odczuwanie radości. Jeśli masz w domu psa, pewnie rozumiesz co mam na myśli.

No dobrze. 

Skoro Twój pies daje Ci dosłownie wszystko: miłość, oddanie, poczucie bezpieczeństwa i ,jak się okazuje, także dłuższe życie, czy nie powinieneś zrobić wszystko, aby on też żył jak najdłużej?

Chcesz się odwdzięczyć?

Jeśli tak, to koniecznie czytaj dalej. 

Przez 5 lat dwaj naukowcy, dr Gerard Lippert oraz Bruno Sapy, badali zależność między sposobem karmienia a samopoczuciem i żywotnością psów. Odkryli, że psy karmione świeżą i mniej przetworzoną dietą żyją średnio 13,1 lat, a psy karmione karmą przemysłową jedynie 10,4 lata. 

Co z tego wynika?

Naturalna i mniej przetworzona dieta wydłuża wiek psa nawet o 3 lata.

Trzy lata to dodatkowo 1095 wspólnych dni dla Ciebie i Twojego przyjaciela. Setki całusów, spacerów i mnóstwo wspomnień. Jest o co walczyć, prawda?

Wymień komercyjną karmę na prawdziwe jedzenie, a szybko zobaczysz efekty.

Tutaj znajdziesz naturalne posiłki dla Twojego psa:

https://amazoniazoo.pl/sklep-ze-zdrowa-zywnoscia-dla-zwierzat/

A tutaj poznasz opinię osób, które już dawno zdecydowały się na zdrową zmianę:

https://amazoniazoo.pl/#opinie-klientow

Zostaw komentarz

0
Twój koszyk