Zauważyłeś, że każdego dnia przybywa coraz więcej chorych zwierząt. Jak to możliwe, skoro właściciele psów i kotów zdają się być dziś zdecydowanie bardziej świadomi niż 10 czy 20 lat temu?

.

Sklepowe półki urywają się od karm i przysmaków, które sprzedawcy i producenci reklamują jako zdrowe i naturalne. Problem w tym, że te produkty wcale nie są tak bardzo naturalne!

.

Co więcej – często bywają toksyczne i szkodliwe.

.

Dziś opowiem Ci o najbardziej znanych przysmakach, czyli kościach z prasowanej zwierzęcej skóry.

.

No dobrze, być może powiesz, że dziś nic nie jest zdrowe i naturalne, a my nic nie możemy na to poradzić – brudne powietrze, pryskane warzywa i owoce oraz cała przetworzona żywność. Jeśli poprzestaniesz na takim myśleniu, to rzeczywiście nie poprawisz zdrowia ani swojego, ani swoich zwierząt.

.

Możesz jednak zastosować metodę “małych kroków”. Uwierz, że każdy mały krok i świadomy wybór żywienia prowadzą do dużej zmiany – lepszego zdrowia i samopoczucia.

.

Trudno wyobrazić sobie sklep zoologiczny bez takich przekąsek, prawda? Pewnie dlatego większość opiekunów uznała je za zdrowe i bezpieczne dla psa. Przyznam, że przez dłuższy czas również wierzyłam, że to prostu naturalna bydlęca skóra.

.

Nie zastanawiałam się, w jaki sposób ją produkują.Teraz już wiem i zachęcam Cię, byś nigdy więcej nie kupował prasowanych kości.

.

Dlaczego?

.

Po pierwsze, kości prasowane nie stanowią części przemysłu mięsnego, ale skórzanego. Oznacza to,że zwykle powstają w garbarniach, a nie zakładach produkcji karm dla zwierząt! Po drugie, ogromna większość smakołyków z prasowanej skóry pochodzi z Chin.

.

Znane Ci firmy europejskie i polskie są jedynie ich dystrybutorem, a nie producentem. Być może pomyślałeś teraz, że to nie możliwe by do sklepów zoologicznych w Europie trafiały wątpliwe produkty, a przepisy UE chronią zwierzęta przed szkodliwym procederem? Niestety przysmaki dla zwierząt wcale nie podlegają restrykcyjnym regulacjom.

.

A fakt, iż dany produkt dopuszczono do sprzedaży, nie czyni go bezpiecznym i zdrowym. Pracownicy unijni opierają się na wynikach krótkotrwałego podawania produktów, nie badają skutków w dłuższym okresie czasu. A tutaj chodzi raczej o powolne zatruwanie małą dawką…

.

Kilka lat temu powstał film, którego autorem jest specjalista od żywienia psów, Rodney Habib. Ujawnił prawdę i pokazał jak wygląda produkcja prasowanych kości w Chinach. Opowiem Ci o niej, krok po kroku:

.

Krok 1: kąpiel chemiczna

.

Skóra z rzeźni trafia do garbarni. Nie zawsze jest to krótka droga, dlatego skóry są moczone w solance. W celu usunięcia resztek mięsa, sierści i tłuszczu, zwykle stosuje się kąpiel chemiczną.

.

Krok 2: rozwarstwienie skóry

.

Po namoczeniu skóry w różnych środkach chemicznych następuje jej rozwarstwienie z użyciem siarczku sodu. Wierzchnia służy do wytworzenia wyrobów skórzanych dla ludzi, dolna służy do produkcji przysmaków.

.

Krok 3: oczyszczenie i wybielenie skóry

.

Gdy dolna część skóry jest gotowa, następuje jej oczyszczenie i wybielenie nadtlenkiem wodoru. Proces ten pozbywa skórę też nieprzyjemnego zapachu. Nie wiem, czy wiesz, ale nadtlenek wodoru to substancja żrąca wobec żywych tkanek. Zastosowanie wybielacza w produkcji psich przysmaków nie brzmi zachęcająco, prawda?

.

Krok 4: malowanie i zwiększenie “atrakcyjności”

.

Kolejny etap produkcji prasowanej skóry ma na celu uatrakcyjnić ją pod względem sprzedaży. Wiadomo, że ludzie “kupują oczami”, dlatego skóry są często malowane i spryskiwane smakiem. Powłoka barwników i aromatów sprawia, że właściciele chętniej kupują produkt.

.

Krok 5: nadanie kształtu

.

Ostatni etap to prasowanie i klejenie skóry w celu nadania jej ostatecznego kształtu.

.

To wszystko nie brzmi zachęcająco, prawda? Pomyśl jaką drogę przeszła skóra, która trafia do brzucha Twojego psa w formie smakołyku. Wyobraź sobie, że  cały proces to film, a teraz cofnij taśmę, klatka po klatce. Na końcu zobaczysz sprzątnięte z podłogi skóry, wrzucone zapewne do wielkiej ciężarówki.

.

Poczuj ich zapach … Czy naprawdę uważasz, że Twój zwierzak zasługuje na taką “nagrodę”?

.

Jeśli dalej masz wątpliwości albo pomyślałeś sobie: “przecież mój pies połowę życia zajada się prasowanymi skórami i nic się złego nie dzieje”, to koniecznie zobacz film.

.

.

Musisz też wiedzieć, że sam sposób produkcji oraz chemikalia w jakich maczane są skóry, to nie jedyny powód, aby ich nie podawać. Kilka lat temu członkowie organizacji Humane Society International ujawnili, że w chińskich ‚przysmakach ze skóry znaleziono też skóry z psów!

.

Skóry psów brutalnie mordowanych w Tajlandii zmieszane były z innymi skórami, z których produkowano „gryzaki”. Zapewne nie można powiedzieć, że jest to reguła, ale nie można też ufać, że taki proceder się nie powtórzy.

.

To ważne

.

Prasowane skóry to nie tylko kości. Na rynku dostępne są zawijane paluszki, pierścienie czy przysmaki w różnych kształtach i kolorach. Jakiś czas temu, zaniepokojona doniesieniami o ich szkodliwości, zapytałam przedstawiciela firmy importującej przysmaki z Chin o to, w jaki sposób powstaje skóra, którą mi proponuje.

.

Wiesz, co usłyszałam? “Nie wiem.” Skoro sam dystrybutor nie wie ( albo, co gorsze – wie i ukrywa to przed swoimi klientami), to nie widzę powodu by ryzykować zdrowiem Twojego psa.

.

Zależy nam, by wszystko co u nas znajdziesz było bezpieczne i nie budziło kontrowersji. Prasowane kości już dawno zniknęły z półek w AmazoniaZoo.pl Oczywiście mamy dla Ciebie zdrowszą alternatywę.

.

Jeśli chcesz, aby Twój pies zajął się gryzieniem przez dłuższy czas, to polecam Ci  żwacze wołowe, suszone ślinianki wołowe albo uszy królicze z sierścią. Nasi dostawcy to najczęściej mniejsze, rodzinne firmy, a nie wielkie światowe koncerny.

.

Bądź świadomy

.

Na opakowaniu poszukaj informacji o miejscu produkcji, a nie dystrybutorze. Jeśli brakuje takiego zapisu, to zapytaj sprzedawcę albo zadzwoń do dystrybutora. Jeśli uzyskasz informację, że są to Chiny, to najlepiej odłóż taką przekąskę na miejsce.

.

Pamiętaj, że to my – konsumenci mamy największą siłę, aby wymusić na producentach przejrzystość i jakość.

.

Bądź zatem dociekliwy, zadawaj pytania, a przede wszystkim nie kupuj jedzenia czy przysmaków, jeśli masz jakieś wątpliwości. Twój pies nie jest wart ryzyka!

 

 

.

Źródła:

www.planetpaws.ca
www.dawgiebolw.com
www. naturegnaws.com
www.healthypets.com

.

.

Zostaw komentarz

0
Twój koszyk